czwartek, 12 września 2013

Suplemencik wrzuć na ruszcik. Belissa na włosa daje radę (recenzyjnie)


Na cóż nam mazidła i kremidła, jeśli nie dajemy sobie wewnętrznej dawki witamin...? To mój typ od kilku miesięcy i szczerze go polecam. Cenowo jest na dobrym pułapie i chociaż na paznokcie nie podziałał oszałamiająco, moje włosy go pokochały. Niech żyje belissa!

poniedziałek, 9 września 2013

Jak olejować i nie stracić życia towarzyskiego i faceta? Post niepoważny

Zastanawiałam się ostatnio co związanego z włosami i kosmetykami może negatywnie wpłynąć na nasze relacje międzyludzkie i doszłam do wniosku, że tym czymś jest OLEJOWANIE. Maziamy sobie włosy, nakładamy mniej lub bardziej śmierdzące specyfiki i albo paradujemy po domu przed naszym facetem (wyolejowane do granic możliwości), albo porzucamy towarzyskie obowiązki i zamiast iść na piwo/herbatę/kino - siedzimy w domu w olejach.

czwartek, 5 września 2013

Glinki naturalne i niedrogie - najlepsze co można dać cerze (recenzyjnie)


Uwielbiam glinki! Smaruję się nimi pasjami i ostatnio polubiłam takie naturalne, najprawdziwsze z prawdziwych w formie sypkiej, bez dodatków ulepszaczy, spulchniaczy, plastików i innych sztucznych dodatków. Jakiś czas temu zakupiłam kilka opakowań glinek we wspomnianej przeze mnie wcześniej aptece "Dbam o zdrowie", bo przy zamawianiu przez Internet (z odbiorem osobistym) są trochę tańsze i średnio opakowanie 10g kosztuje 2,79zł. Jedno opakowanie starcza na jedno użycie, chociaż ja czasem mieszam dwie maseczki. Taka maseczka z glinki to znakomity (naturalny!) sposób na dobry nastrój, a cena takiej przyjemności jest śmiesznie niska. Bardzo to lubię...:) A jaką maseczkę wybrać?

środa, 4 września 2013

Blade jest piękne - podkład dla bladolicych (recenzyjnie)


Cóż, jestem blada jak ściana :) To znaczy oficjalna wersja brzmi: mam szlachetny kolor cery... ;) Z tego powodu miałam problem z doborem dobrego podkładu, bo wszystkie były za ciemne, a paleta kolorów wielu podkładów jest mocno ograniczona i bardzo ciemna. Tak więc poza podkładem z Yves Rocher, o którym wspominałam w DENKU (tutaj) moim najlepszym wyborem okazał się L'oreal True Match. Farby do włosów robią fatalne, ale podkład im się udał.

wtorek, 3 września 2013

Denko wrześniowe i... pół półki będzie wolne

Zainspirowana blogowym opróżnianiem pudełek i opakowań, sama ze sobą zainicjowałam akcję DENKO. Mam stado nierozpakowanych kosmetyków, więc żeby uniknąć wyrzucania zabrałam się za opróżnianie.

poniedziałek, 2 września 2013

Piegi dodają urody? A jednak spróbuję się wybielić, czyli krem rozjaśniający na przebarwienia IWOSTIN

Czasem trzeba iść do apteki i kupić coś specjalnego, kiedy okłady z ogórka już nie pomagają. Poza tym przychodzi wiek, kiedy przestajesz zastanawiać się czy na nosie Ci coś wyskoczy czy nie, tylko zaczynasz zwracać uwagę na pierwsze zmarszczki (odpukać jeszcze nie widzę) i piegi, które parę lat temu były urocze, ale teraz byłoby miło mieć cerę w jednym kolorze. Tak więc Anna poszła na zakupy i dzisiaj odebrałam z apteki zamówiony krem IWOSTIN Intensywny Krem Rozjaśniający na Przebarwienia.

piątek, 30 sierpnia 2013

Remedium na tłuszczyk? Żel modelujący brzuch i pośladki z Yves Rocher (recenzyjnie)

Nie żebym sugerowała, że my - kobiety, mamy jakiś (jakikolwiek) problem z tłuszczykiem, cellulitem czy innymi tałatajstwami...;) Ale dzięki uzbieranej przez moją mamę karcie zniżkowej, dostałam żel modelujący Yves Rocher i mogłam potestować. Działania redukcyjne rozpoczęłam w czerwcu. Teraz mamy sierpień i co...?

wtorek, 27 sierpnia 2013

Wrześniowe olejasy - indyjskie, łopianowe i jojoba

Po wakacyjnej przerwie wróciłam na łono bloga i moje włosy już są szczęśliwe. Bo mimo że obiecałam sobie w wakacje włosom nie odpuszczać (pielęgnacji rzecz jasna), to udało mi się tylko raz nałożyć olej i włosy od razu to zauważyły:/ Po 3 miesiącach ciągłego olejowania widzę, że mycie bez oleju nie daje zbyt wiele i od razu pożałowałam że z lekkiego lenistwa nie nałożyłam oleju. Ale już jestem w domu, wrzesień się zbliża, więc z radością powitałam na swojej półce nowe nabytki olejowe i nie mogę się doczekać kiedy je wypróbuję! RADOŚĆ!

środa, 21 sierpnia 2013

O Jantarze słów kilka. Promocje i pytanie czy można pogonić porost włosów czy to tylko urban legend? (recenzyjnie)


Odkrywając skarby do pielęgnacji włosów natknęłam się na Jantar - odżywkę z bursztynem i kupiłam go w drogerii w Aptece Mediq w Galerii Krakowskiej za 7,99zł (promocja maj lajf). Znalazłam mnóstwo dobrych opinii i postanowiłam przekonać się, czy starczy mi cierpliwości, żeby codziennie wcierać w skórę głowy tajemnicze mazidło. Celowo nie używam straszliwego słowa SKALP, a fe.  specyfik bursztynowy - przyznaję - działa fantastycznie i wcieram go pasjami! Jestem na etapie zapuszczania włosów i prowadzę skrupulatne zapiski JAK Jantar działa, CZY włosy go lubią i JAK bardzo urosły i CZY w ogóle urosły :) Magia magia.

piątek, 16 sierpnia 2013

Lawendowy olejek relaksujący - Yves Rocher (recenzyjnie)



Po chwilowej przerwie wracam owiana zapachem lawendy. Jakiś czas temu kupiłam w promocyjnej cenie olejek relaksujący marki Yves Rocher. Skusiła mnie promocyjna cena i zapach, bo firma YR zachwyca mnie niezmiennie gamą zapachów - jakby wyciśnięte z samej natury. Kupienie olejku zbiegło się z początkiem mojej fascynacji naturalnymi kosmetykami i podążaniem tropem składników produktów których używam, więc w ocenie byłam dość surowa.